UOKiK wziął pod lupę zabawki dźwiękowe. W przygotowanym raporcie “Bezpieczeństwo zabawek” inspektorzy Inspekcji Handlowej przyznali, że najwięcej produktów pochodziły z Chin. Dodatkowo to właśnie zabawki z tego kraju zakwestionowano w największej liczbie.
Sprawdź też: UOKiK wszczął postępowanie wobec Biedronki. Chodzi o oznaczanie kraju pochodzenia
Zabawki dźwiękowe skontrolowane przez UOKiK
Inspekcja Handlowa UOKiK zbadała dostępne na rynku zabawki, w tym zabawki dźwiękowe. Wnioski zebrała w raporcie “Bezpieczeństwo zabawek”.
Analizie poddano m.in. zabawki blisko uszne, samochodziki i pluszowe zabawki. Łącznie w grupie zabawek dźwiękowych znalazło się 136 zabawek. Większość wyrobów pochodziła z Chin (127). Jak czytamy w raporcie, zabawki z tego kraju budziły najwięcej wątpliwości. 37 wyrobów zakwestionowano.
Inspekcja Handlowa miała też zastrzeżenie do jednej zabawki dźwiękowego, którą wyprodukowano w Polsce.
Bezpieczeństwo pod kontrolą
Termin “zakwestionowanie” oznacza, że w przypadku zabawki wykazano jakąś nieprawidłowość. 23,9 proc. zabawek znajdujących się w tej grupie miały nieuzasadnione ostrzeżenie 0-3. Na ok. 20 proc. nie podano lub podano nieprawdziwe informacje o producencie lub importerze. 19,6 proc. wyposażono w nieprawidłowe instrukcje bezpieczeństwa.
Natomiast jeśli chodzi o właściwości mechaniczne i fizyczne, zabawki dźwiękowe i na tym polu pozostawiają wiele do życzenia. W ok. 50 proc. przebadanych wyrobów dla dzieci poniżej 3. roku życia znalazły się małe elementy, które mogły spowodować udławienie się lub uduszenie. Część zabawek była też za głośna i mogła uszkodzić słuch.

